Czas czytania: 2.2 min.
Spis treści
Czym jest „lewy mObywatel”?
Określenia te dotyczą nieoficjalnych programów udających usługę mobilną, przerobionych zrzutów ekranu oraz makiet interfejsu, które tylko wyglądają jak prawdziwy dokument. Taki plik albo aplikacja nie potwierdza tożsamości ani uprawnień. Może służyć do wprowadzenia w błąd sprzedawcy, recepcji, ochrony, kuriera albo osoby prywatnej przy transakcji.
Zagrożenie nie ogranicza się do urzędów. Z problemem mogą zetknąć się też organizatorzy imprez, gastronomia i mieszkańcy powiatu tarnowskiego przy codziennych zakupach czy umowach.
Na czym polega zagrożenie?
Podobieństwo do legalnej aplikacji usypia czujność. Sam pokazany ekran nie jest dowodem. Ostrzegają: statyczny obraz bez możliwości sprawdzenia, interfejs jak grafika, pośpiech, niechęć do dodatkowej weryfikacji oraz rozbieżność danych z wyglądem osoby.
Konsekwencje mogą objąć odpowiedzialność karną, gdy celem jest korzyść albo ukrycie tożsamości. Zjawisko podważa też zaufanie do legalnych e-usług państwa.
Jak się chronić i co zgłosić?
Korzystaj wyłącznie z oficjalnej aplikacji i procedur. Autentyczność dokumentu można sprawdzić na stronie weryfikator.mobywatel.gov.pl. Nie instaluj programów z nieznanych źródeł – oprócz imitacji dokumentu mogą wyłudzać dane z telefonu.
Przy podejrzeniu zachowaj spokój, nie podejmuj decyzji na podstawie samego ekranu, odmów uznania dokumentu i powiadom Policję (112). Te same zasady ostrożności stosuj przy telefonach i SMS-ach – ostrzegaliśmy przed wiadomościami podszywającymi się pod CBŚP oraz w tekście o oszustwach „na wnuczka” i „na policjanta”.
Źródła informacji: Biuro Prewencji KGP
