Czas czytania: 6 min.
- Dlaczego łąki żółkną, a liście dopiero zaczynają się przebarwiać?
- Dlaczego wrzesień bywa najlepszym czasem na grzyby?
- Dokąd odlatują ptaki i czemu las cichnie?
- Jak ssaki przygotowują się do jesieni?
- Jak wygląda krajobraz w pierwszych dniach września?
- Gdzie warto teraz wyjść w teren?
Dlaczego łąki żółkną, a liście dopiero zaczynają się przebarwiać?
Na łąkach wokół Bistuszowej, Jonin, Kowalowej, Lubczy, Buchcic i Burzyna wciąż dominują nawłoć i wrotycz. Ich późne kwitnienie nie jest przypadkiem: te gatunki wykorzystują ostatnie ciepłe dni i jeszcze liczne owady zapylające, by zdążyć z nasionami przed chłodami. W lasach Pasma Brzanki i na stokach koło Jodłowej, Szerzyn oraz Olszyn pierwsze żółte i czerwone plamy pojawiają się na klonach i części lip. Dęby i buki pozostają na razie zielone – pełne przebarwienie przyjdzie później.
Mechanizm jest prosty: krótszy dzień (fotoperiod) hamuje produkcję chlorofilu. Gdy zielony barwnik zanika, spod spodu wychodzą żółte karotenoidy i czerwone antocyjany. Roślina jednocześnie ściąga cukry i składniki odżywcze z liści do korzeni i pędów – to oszczędność energii na zimę, a nie tylko „ozdoba krajobrazu”. W sadach i na miedzach koło Szynwałdu, Łowczowa i Nowodworza dojrzewają jabłka i gruszki. Głóg, dzika róża i jarzębina obficie owocują, bo ich czerwone jagody mają przyciągnąć ptaki, które rozniosą nasiona.
Dlaczego wrzesień bywa najlepszym czasem na grzyby?
Ciepły dzień i chłodna, wilgotna noc to warunki, w których grzybnia najchętniej wypuszcza owocniki. W lasach mieszanych wokół Ryglic, Tuchowa, Zalasowej, Zawady i Poręby Radlnej pojawiają się prawdziwki, podgrzybki, maślaki, rydze, a po deszczach także pierwsze opieńki. Wrześniowe grzyby bywają mniej robaczywe niż sierpniowe, bo niższa temperatura nocna spowalnia rozwój larw owadów.
Grzyby nie „rosną po deszczu” w prostym sensie – woda i spadek temperatury dają sygnał grzybni, że warto zainwestować energię w owocniki i rozsiać zarodniki. Suche stoki Pogórza mogą być jeszcze puste, natomiast obniżenia i skraje dróg leśnych koło Łękawki czy Ołpin bywają już obfite.
Dokąd odlatują ptaki i czemu las cichnie?
W pierwszej połowie września większość bocianów białych z okolic Pilzna, Łękawki i doliny Wisłoki już odlatuje lub jest w trakcie zbiórki. Jerzyki zwykle znikają wcześniej. Jaskółki dymówki i oknówki wciąż polują nad polami Równiny Tarnowskiej, ale ich stada topnieją z dnia na dzień. Ptaki reagują na skracający się dzień i spadek liczebności owadów: migracja to nie kaprys pogody, lecz strategia przetrwania, gdy pokarmu latającego zaczyna brakować.
W lasach koło Skrzyszowa, Olszyn i Szynwałdu śpiew zamiera, bo sezon lęgowy się skończył. Zięby, szpaki i drozdy tworzą grupy żerujące na jagodach głogu i jarzębiny. Sikory i dzięcioły zostają – dla nich wrzesień to czas intensywnego żerowania i sprawdzania dziupli na zimę. Nad polami częściej krążą myszołowy: po żniwach gryzonie są łatwiejsze do wypatrzenia.
Jak ssaki przygotowują się do jesieni?
Sarny i jelenie w Paśmie Brzanki oraz w lasach koło Nowodworza, Zawady i Łowczowa żerują na żołędziach, owocach i resztkach pokosu. Pod koniec pierwszej połowy września można już usłyszeć pierwsze odgłosy rykowiska – to początek sezonu godowego jeleni, sterowany hormonami i długością dnia. Wiewiórki zakopują orzechy i żołędzie. Jeże na skrajach wsi, m.in. w Zalasowej, Buchcicach i Rzepienniku Strzyżewskim, gromadzą tłuszcz przed snem zimowym.
Lisy i kuny korzystają z obfitości gryzoni na ścierniskach. Wieczorna aktywność ssaków rośnie, bo noce są dłuższe, a temperatura przyjazna do żerowania bez upału.
Jak wygląda krajobraz w pierwszych dniach września?
Pogórze wciąż jest zielone, ale już nie jednolicie. Złote pasy nawłoci, dojrzewające sady i pierwsze przebarwione korony klonów tworzą mozaikę. Na Równinie Tarnowskiej pola są w dużej części sprzątnięte po żniwach. Nad dolinami koło Pilzna, Ołpin i Łękawki częściej stoją poranne mgły – chłodne powietrze spływa w obniżenia terenu i skrapla się nad wilgotnymi łąkami. Zachody słońca stają się cieplejsze kolorystycznie, bo Słońce stoi niżej i światło dłużej przechodzi przez atmosferę.
Gdzie warto teraz wyjść w teren?
Najwięcej atrakcji dają szlaki Pasma Brzanki (okolice Jodłowej, Szerzyn, Swoszowej), lasy wokół Ryglic i Tuchowa oraz skraje pól koło Skrzyszowa i Szynwałdu. Na grzyby ruszaj kilka dni po opadach, na ptaki – rankiem i pod wieczór. Zabierz lornetkę, koszyk i warstwę odzieży na chłodniejszy poranek. Zbieraj tylko pewne gatunki grzybów i zostaw część owoców dla zwierząt. Nie schodź zbędnie z dróg leśnych – runo i grzybnia łatwo zniszczyć.
