Skoda Suchego

Złombol 2018 z perspektywy członka ekipy Skody Suchego

Dzień 4 przywitał nas słońcem i jajecznicą z oliwkami i papryką w wykonaniu dwóch rannych ptaszków. Jak przystało na złombolowiczów integrowaliśmy się z pozostałymi, wymieniając przeżycia i nie tylko. Podziwiając złombolowe wehikuły dotarliśmy na plaże, gdzie mogliśmy nacieszyć się pięknem widoków, zażyć kąpieli słonecznej i zakosztować słonej wody.

Dwóch członków naszej ekipy skodziarzy zintegrowało się nawet międzynarodowo, rozgrywając mecz piłki siatkowej. Ja wsparłem drużynę Grecką czyli gospodarzy, a kolega drużynę Bułgarską. Mecz wygrali gospodarze, bo kolega za wszelką cenę starał się nam dawać fory tak w zagrywce, jak i pod siatką, notorycznie nie trafiając czysto w siatkę. Po tej miłej rozgrywce i rozmowie udaliśmy się na zwiedzanie Morza Egejskiego na wynajętym rowerku wodnym.

Znużeni ale szczęśliwi wróciliśmy do naszego wigwamu.

Czytaj także:

Start Skody Suchego 
Z Katowic do Budapesztu 
Przez Macedonię do Grecji 
> Nad Morzem Egejskim 
Drugi dzień w Grecji
Powrót przez Rumunię
Przyjazd do Polski  
Złombolowe wspomnienia
Złombol 2018

Złombol 2018 z perspektywy członka ekipy Skody Suchego

I tak nastała noc i początek 3 dnia.

Serbia w świetle księżyca wyglądała całkiem miło. Kawa ze stacji smakowała wyśmienicie, a obsługa całkiem dobrze rozumiała język polski. Świt przywitał nas na końcu Serbii, na 45 minutowej drzemce, w samochodach a nawet obok na stacji benzynowej. Po śniadaniu składającego się z hoddoga udaliśmy się dalej.

Macedonia przywitała nas gorąco – w dosłownym rozumieniu. Upał zniechęcił nas do zwiedzania Skopie, więc pognaliśmy dalej w kierunku Grecji. Pora obiadowa zastała nas w Gradsko gdzie znajduje się Stobi Winery & Restauran. Lokal, obsługa, posiłek i oczywiście wino urzekło nas i pokrzepiło na dalszą drogę. Oczywiście kierowcy tylko wino powąchali. Ale i tak dodało to im skrzydeł i rozpędzili bolidy do niewyobrażalnych prędkości.

Skoda Suchego się jednak zbuntowała na taką szaleńczą jazdę. I postanowiła złapać tchu w połowie chłodnego tunelu. Ekipa w ramach rewanżu pchała ją jakieś 600 m pod lekką górkę. Taka forma przeprosin pomogła, i ruszyliśmy po krótkim postoju dalej.

Dotarliśmy do upragnionej Grecji….która nas zaskoczyła na kilka sposobów. Jedno zaskoczenie to sposób składowania śmieci szczególnie widoczne w Salonikach, jak w szczególności styl jazdy tamtejszych mieszkańców… jedyne wytłumaczenie tego zjawiska to dopuszczalna norma poziomu alkoholu na poziomie 0,5 promila. Mimo tych zaskakujących sytuacji w końcu dotarliśmy do celu.

Kemping przywitał nas gościnnie, logistykę udało się opanować, zakupy zrobić, zjeść zasłużoną kolację i udać na… zwariowaną kąpiel w morzu do utraty tchu… w rytmie gitary i aksamitnego wokalu kolegi z Teamu C. H. Robinson zakończyliśmy dzień kolejny, czyli poniedziałek.

Czytaj także:

Start Skody Suchego 
Z Katowic do Budapesztu 
> Przez Macedonię do Grecji 
Nad Morzem Egejskim 
Drugi dzień w Grecji
Powrót przez Rumunię
Przyjazd do Polski  
Złombolowe wspomnienia
Złombol 2018

 

 

 

 

 

 

Złombol 2018 z perspektywy członka ekipy Skody Suchego

I tak nastał 01.09, dzień startu!

Wraz z ekipą zaprzyjaźnionych pojazdów z C. H. Robinson Teresin Team wyruszył Suchy kierując się na Zakopiankę w stronę przygody! Chyżne, i już Słowacja. Atmosfera na trasie rewelacyjna. Kanał 23 CB opanowały Złombole. Było wesoło! Słowacja przejechana szybko i tylko z jedną małą awarią.

I już mamy Węgry. Cel to Budapeszt. A im bliżej celu tym więcej ekip w kolumnie, które w miarę możliwości i postojów się ze sobą integrowały. Do Budapesztu wjechaliśmy ok. 22.00 w błysku fleszy niebiańskich, strugach deszczu po ulicach zamienionych w strumyki.

I tak minął dzień 1 wyprawy.

Czytaj także:

Start Skody Suchego 
> Z Katowic do Budapesztu 
Przez Macedonię do Grecji 
Nad Morzem Egejskim 
Drugi dzień w Grecji
Powrót przez Rumunię
Przyjazd do Polski  
Złombolowe wspomnienia
Złombol 2018

 

Złombol 2018 z perspektywy członka ekipy Skody Suchego

Start Skody Suchego

Zainteresowani poczynaniami Skody Suchego zapewne już wiedzą, że tegoroczny 12 Złombol kierował się do Grecji na półwysep Chalkidiki, do miejscowości Sithonia. Załogi rozlokowane zostały w kempingu Thalatta Camp.

Start Złombola miał miejsce tradycyjnie w Katowicach 01 września o godz. 12.00. Do kempingu Załogi miały czas na dotarcie do środy 05 września. Finał Zlotu miał miejsce w środę w godzinach wieczornych na plaży Thalata Camp.

Cóż więcej pisać o Złombolu? - może to co najważniejsze, że jest to cytując Organizatora „The charity rally, Jedziemy z pomocą” i to że w tym roku udało się zebrać kwotę przekraczającą 1 mln 600 tyś. zł na rzecz dzieci z domów dziecka. Kwota ta ciągle rośnie. Aby załoga mogła wziąć udział w Złombolu, musi pozyskać darczyńców którzy wpłacą minimum 1500 zł na konto Fundacji Nasz Śląsk. Cała kwota jest przeznaczana na pomoc Dzieciom. Ekipy w własnym zakresie pokrywają koszty przygotowania pojazdu, paliwa, noclegów, jedzenia, picia a nawet toalet.

Ale miało być o Skodzie Suchego, więc niech będzie. Suchy na Złombol wyruszył w piątek 31.08. z Czermnej do Katowic. I tu zaczęła się przygoda. Bolid 6 razy zażądał postoju na autostradzie. Początek fenomenalny…tylko się wracać! Na szczęście Krzysiek się nie poddał a Żona i Dzieci udzieliły porządnego wsparcia. 

Czytaj także:

> Start Skody Suchego 
Z Katowic do Budapesztu 
Przez Macedonię do Grecji 
Nad Morzem Egejskim 
Drugi dzień w Grecji
Powrót przez Rumunię
Przyjazd do Polski  
Złombolowe wspomnienia
Złombol 2018

Strona 2 z 57
Odsłon artykułów:
12169530

Odwiedza nas 240 gości oraz 0 użytkowników.

Top
W tej witrynie używane są cookies. Możesz je wyłączyć, ale strony mogą nie działać poprawnie. Więcej informacji…