piątek, 27 kwiecień 2018 13:52

Rusza Karpacki Wyścig Kurierów 2018

Napisał

Już jutro w węgierskim Veszprem rozpocznie się rywalizacja w 35. edycji Karpackiego Wyścigu Kurierów - jednego z największych wyścigów kolarskich dla zawodników do lat 23, jakie rozgrywane są w Europie.

Tegoroczna odsłona Karpackiego Wyścigu Kurierów będzie już 35. w historii i 10 po jego reaktywacji w 2009 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło. Wyścig z roku na rok rośnie w siłę. Dziś przebiega on już przez trzy kraje zjednoczone w ramach Grupy Wyszehradzkiej - Polskę, Słowację i Węgry - a do rywalizacji z każdą kolejną edycją zgłasza się coraz więcej drużyn z całego świata.

Tym razem wyścig po karpackich szosach rozpocznie się w Węgierskim Veszprem, gdzie w sobotę 28 kwietnia rozegrany zostanie pierwszy z etapów. Liczący 150 kilometrów odcinek poprowadzi peleton do Papy i będzie właściwie kopią tego sprzed roku. Zapowiada się więc szybka, dynamiczna jazda i finisz z grupy.

Drugiego dnia kolumna wyścigu przeniesie się na Słowację, a kolarze w szranki stawać będą dwukrotnie. Najpierw walczyć będą na nieco ponad 72-kilometrowym etapie wiodącym po orawskich okolicach, zmierzając z Trestny do Jabłonki, by następnie - po krótkiej przerwie na odpoczynek i posiłek - rozegrać etap z Jabłonki do Oświęcimia. Będzie to pierwszy z bardziej wymagających etapów, na którym znalazły się trzy górskie premie - Przełęcz Krowiarki, Przysłop i Łękawica.

W poniedziałek, po w pełni zasłużonym wypoczynku, peleton ponownie skieruje się ku Słowacji, ścigając się na 132-kilometrowej trasie z Niedzicy do Popradu, który powrócił na trasę Karpackiego Wyścigu Kurierów po 30 latach nieobecności. Podobnie z resztą sprawa ma się ze Starą Lubovną, która kiedyś już gościła peleton KWK. Kolejnego dnia to właśnie tam wyznaczono zarówno start, jak i metę etapu, którego długość wynosi blisko 155 kilometrów. Na obu słowackich odcinkach na kolarzy czekać będą podjazdy, a do rozegrania będzie w sumie 7 premii górskich.

Dwa ostatnie dni 35. Karpackiego Wyścigu Kurierów zawodnicy spędzą już w Polsce. Najpierw zmierzyć się będą musieli z wymagającym, 119-kilometrowym odcinkiem ze Szczawnicy do Nowego Sącza. Tam pokonać będą musieli podjazdy pod Czarny Potok, Klimkówkę, Przydonicę i Mogilno. Z kolei na wielki finał pozostanie im najtrudniejszy i najdłuższy z tegorocznych etapów. 170 kilometrów z Tuchowa do Tarnowa, a na nim wspinaczki pod Ostry Kamień, Gilową Górę, Zalasową oraz Dąbrówkę Szczepanowską. W sumie 7 górskich premii na jednym odcinku, a z ostatniej z nich do mety tylko 23 kilometry. Czy ten, kto pierwszy zamelduje się na szczycie ostatniego ze wzniesień zdoła dojechać jako pierwszy na metę wyznaczoną pod stadionem miejskim w tarnowskich Mościcach?

Trudno dziś przewidzie , kto może „błysnąć” w rozpoczynających się kurierach i objawić swój talent. Młodzieżowe kolarstwo jest dalece bardziej nieprzewidywalne, a więc i bardziej emocjonujące, od rywalizacji doświadczonej elity. Karpacki Wyścig Kurierów stworzony został właśnie po to, by dawać młodym kolarzom szansę na rozwój i zbieranie cennego doświadczenia oraz sięganie po nierzadko pierwsze duże sukcesy w dopiero rozpoczynającej się karierze.

W tym roku do walki o białą koszulkę lidera wyścigu, sponsorowaną przez Małopolskę, staną 24 zespoły w 5-osobowych składach. Na starcie w Veszprem spodziewać się można zatem blisko 120 zawodników z Polski, Słowacji, Węgier, Holandii, Włoch, Niemiec, Słowenii, Ukrainy, Litwy, Finlandii, a nawet z odległej Malezji. Będą pośród nich zarówno profesjonalne drużyny zawodowe, kadry narodowe, jak i lokalne kluby. Kto wie, gdzie tym razem narodzi się gwiazda?!

Czytaj także: Karpacki Wyścig Kurierów po warszawskiej konferencji3 maja w Tuchowie

Czytany 551 razy
Odsłon artykułów:
13176581

Odwiedza nas 381 gości oraz 0 użytkowników.

Top
W tej witrynie używane są cookies. Możesz je wyłączyć, ale strony mogą nie działać poprawnie. Więcej informacji…