Linia Kowalowa - Tarnów straciła przewoźnika

19 maja 2016
Autor :  

Od środy 18 maja z Kowalowej do Tarnowa nie będą już jeździły autobusy jednej z firm. To może znacznie wpłynąć na komfort podróżujących.

Wiele osób, które czekały wczoraj i dziś na autobus do Tarnowa, było niemile zaskoczonych. Na trasę nie przyjechała znaczna część pojazdów przewożących na co dzień ludzi do Tarnowa. Wygląda na to, że jeden z przewoźników zamknął swoje kursy. "Na przystankach nie było informacji, że nagle, z dnia na dzień, zmieniły się rozkłady jazdy do największego miasta regionu" - oznajmił nam mieszkaniec Ryglic. Jak się okazuje, z przejazdów wycofał się nie tylko Bus-Gór, ale swoje kursy autobusowe ograniczyła też firma Mądel. Biuro tej ostatniej potwierdziło, że również wycofało kursy małych autobusów z Kowalowej.

Młode osoby z gminy Ryglice dojeżdżające do szkół poinformowały nas, że problemem są także bilety miesięczne. Na początku miesiąca maja firma, która zniknęła, sprzedawała je niektórym, ale nie wszystkim. Ci co mają bilety za 60 zł lub mniej, mają obawy, czy otrzymają zwrot pieniędzy. Chcieli zapytać przewoźnika, ale nikt dziś nie odbierał telefonów. Nasza redakcja także próbowała wielokrotnie i na różne sposoby skontaktować się z firmą, ale niestety nie udało się. Być może dowiemy się więcej w niedługim czasie.

Mieszkańcy Kowalowej, Jonin, Ryglic i kolejnych miejscowości w kierunku Tarnowa byli już od lat przyzwyczajeni do dość dużej częstotliwości połączeń z miastem, w którym wiele osób uczy się i pracuje. Był nawet krótki okres, gdy na linii Kowalowa - Tarnów usługi świadczyło nawet cztery firmy. Okazuje się, że na rynku pozostała obecnie tylko jedna, wygląda na to, że ta najsilniejsza, która teraz może podyktować warunki dla swoich pasażerów. Wśród mieszkańców rodzą się obawy, że monopol wpłynie na wzrost cen. Często siadali oni do busów, które oferowały niższą cenę biletu, a teraz jak mówi jedna z podróżujących "wyboru nie będzie - ustalona zostanie jedna cena i tylko część przejazdów, które były do tej pory". Poza tym w autobusach zrobiło się bardzo tłocznie.

W ostatnich miesiącach, jak opowiadają osoby dojeżdżające do Tarnowa, toczyła się swego rodzaju walka firm przewożących. Oprócz zamieszczonych na rozkładach przejazdów, pojawiały się mniejsze busy przewoźnika, który chciał podbierać pasażerów konkurencji. Proceder budził kontrowersje i wygląda na to, że oscylował na granicy legalności. 

Każda wojna przynosi ofiary. Oby tylko, oprócz problemów firm i pracujących w nich osób, klienci mieli coraz lepszą ofertę.

Odsłon artykułów:
11552641

Odwiedza nas 263 gości oraz 0 użytkowników.

Top
W tej witrynie używane są cookies. Możesz je wyłączyć, ale strony mogą nie działać poprawnie. Więcej informacji…